Zmień myślenie...
Inwestuj Inaczej
Wycena wartości wewnętrznej każdej spółki to sprawa fundamentalna. W szczególności gdy mówimy o spółkach nowych technologii, które rozwijają nowatorskie projekty. Aby prawidłowo wyliczyć wartość wewnętrzną takiej spółki, warto skorzystać z NAV (net asset value), zwanej przeze mnie „królową wycen”. To właśnie ona pozwala na dobre oszacowanie wartości wewnętrznej firmy, z uwzględnieniem nie tylko środków trwałych, ale również aktywów niematerialnych, takich jak patenty, licencje czy wartość rozwijanych technologii.
Wycena młodych spółek technologicznych to zadanie, które wymaga precyzji chirurga i wyobraźni wizjonera. Młode firmy technologiczne działają w świecie innowacji, gdzie jedno przełomowe odkrycie może wywrócić cały rynek do góry nogami, ale też równie łatwo może doprowadzić do spektakularnej porażki. Tradycyjne metody wyceny będą tutaj zawodzić, bo po prostu nie są w stanie uchwycić tego, co najważniejsze – niepewności. A to właśnie niepewność, ryzyko i wizja przyszłości determinują wartość wewnętrzną młodych spółek technologicznych.
IInwestowanie w młode spółki technologiczne to jak wejście do rwącej rzeki – macie nadzieję, że nurt Was nie porwie. Choć rozwijana technologia może być imponująca, to dopiero model biznesowy decyduje, czy firma osiągnie sukces, czy też zginie w cieniu własnych ambicji. Zrozumienie modelu biznesowego każdej spółki technologicznej to fundament, który decyduje o jej wycenie i przyszłości. To, jak firma zdecyduje się zarabiać na swojej technologii, determinuje jej potencjał – od wyceny wewnętrznej po to, czy w ogóle znajdzie swoje miejsce na rynku.
Na rynku giełdowym krąży wiele obiegowych opinii, które często wprowadzają inwestorów w błąd. Jedną z największych i najbardziej niebezpiecznych jest przekonanie, że wycena młodych spółek technologicznych to proste równanie matematyczne, które można rozwiązać za pomocą standardowych metod analizy finansowej. To złudzenie, któremu ulegają zarówno początkujący, jak i doświadczeni inwestorzy. Prawda jest bowiem taka, że młode spółki technologiczne to zupełnie inny kaliber rynku. Każdego, kto wierzy, że można je łatwo wycenić standardowymi metodami, prędzej czy później spotka przykra niespodzianka.
Zastanawialiście się kiedyś, jak przebiegają wybory Miss World? Setki najpiękniejszych kobiet z całego świata rywalizują ze sobą na różnych etapach konkursu. Wstępne eliminacje pozwalają wybrać grupę kandydatek, które mają największy potencjał, a potem następują kolejne etapy: prezentacja talentów, ocena umiejętności interpersonalnych, aż do finałowej rundy, gdzie jury wybiera te trzy najładniejsze, które staną na podium. W inwestowaniu w młode spółki technologiczne proces selekcji wygląda niezwykle […]
Czy zdarzyło Wam się kiedyś oglądać start rakiety kosmicznej? Ten emocjonujący moment, gdy gigantyczna konstrukcja zaczyna się unosić, przebijając atmosferę z oszałamiającą prędkością, jest możliwy wyłącznie dzięki potężnej sile napędowej, generowanej przez olbrzymie ilości odpowiedniego paliwa. Nawet najlepszy projekt, najbardziej dopracowana konstrukcja czy przełomowa technologia nic nie zdziałają, jeśli w kluczowym momencie zabraknie jej tego, co niezbędne – paliwa rakietowego.
Łowiliście kiedyś ryby? Wyobraźcie sobie dwóch wędkarzy. Jeden zarzuca wędkę w niewielkiej sadzawce, licząc na cud i złowienie co najwyżej kilku kijanek. Drugi wypływa swoją łodzią na otwarty ocean, gdzie kryją się ogromne ławice ryb dostępne dla odpowiednio przygotowanego wędkarza. O sukcesie ich połowów nie decyduje tylko umiejętność zarzucenia wędki i stosowanych przynęt, ale przede wszystkim to, gdzie w ogóle wybrali się na ryby.
Każdy z Was pamięta na pewno historie o piratach, którzy po udanych wyprawach grabieżczych ukrywali zrabowane bogactwa na bezludnych wyspach. Zakopywali skrzynie pełne złota, klejnotów oraz innych cennych przedmiotów, starannie zapisując lokalizację skarbu na ręcznie rysowanych mapach. Jednak nawet najbardziej imponujące skarby nie miały żadnej wartości, jeżeli mapa prowadząca do miejsca ich ukrycia była niedokładna, niezrozumiała lub błędna. W efekcie bez odpowiednich wskazówek pirackie skarby pozostawały nieodkryte na zawsze, ginąc w mroku historii.
Każdy z nas zna historie o statkach, które zaginęły na oceanie, mimo że były dobrze przygotowane do podróży i odpowiednio wyposażone w najlepsze mapy oraz nowoczesne instrumenty nawigacyjne. Co więc zawiodło, że nie dopłynęły do swoich portów docelowych? Najczęściej nie technologia, lecz ludzie – zbyt słabo zgrana załoga, brak odpowiednich kompetencji, kiepska komunikacja, a czasem zwyczajny brak zaangażowania. Nawet najlepszy statek staje się bezużyteczny, jeśli ludzie, którzy na nim pracują, nie są odpowiednio przygotowani i zmotywowani, by wspólnie sprostać różnym wyzwaniom.
Widzieliście kiedyś statek płynący w trakcie sztormu? Wysokie fale, silny wiatr, statek uderzający dziobem we wzburzone fale, a cała załoga w stresie. W takich momentach wzrok wszystkich na pokładzie kieruje się na kapitana – tego jednego człowieka, który swoim opanowaniem, pewnością siebie i niezachwianą determinacją potrafi przeprowadzić statek przez największe nawet niebezpieczeństwa. Prawdziwy Kapitan Żeglugi Wielkiej opuszcza pokład zawsze jako ostatni, biorąc pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo załogi i los całego okrętu.
Byliście kiedyś w kasynie? Jeżeli tak, to przypomnijcie sobie obraz gracza siedzącego przy ruletce. Kula raz za razem ląduje na czarnym polu. Dziesiąty raz. Jedenasty. Dwunasty. Atmosfera gęstnieje. Wszyscy wokół są przekonani – teraz musi wypaść pole czerwone. Przecież to niemożliwe, aby pole czarne wypadło trzynasty raz z rzędu… prawda?
Zmień myślenie...
Inwestuj Inaczej