obserwuj mnie

Kapitan Żeglugi Wielkiej

Widzieliście kiedyś statek płynący w trakcie sztormu? Wysokie fale, silny wiatr, statek uderzający dziobem we wzburzone fale, a cała załoga w stresie. W takich momentach wzrok wszystkich na pokładzie kieruje się na kapitana – tego jednego człowieka, który swoim opanowaniem, pewnością siebie i niezachwianą determinacją potrafi przeprowadzić statek przez największe nawet niebezpieczeństwa. Prawdziwy Kapitan Żeglugi Wielkiej opuszcza pokład zawsze jako ostatni, biorąc pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo załogi i los całego okrętu.

W młodych spółkach technologicznych rolę takiego kapitana pełnią ich założyciele. To oni wyznaczają kierunek, podejmują kluczowe decyzje, prowadzą firmę przez wzburzone wody rynkowych zmian i technologicznych wyzwań. Od ich determinacji, kompetencji i osobistego zaangażowania zależy w dużej mierze przyszły sukces lub porażka danego projektu. A Wy jako inwestorzy powinniście mieć pewność, iż statkiem tym kierują właściwi ludzie, którzy w trudnych momentach nie opuszczą swojego okrętu – lecz będą walczyć do samego końca.

Dziś opowiem Wam, jak trafnie weryfikować kompetencje założycieli młodych spółek technologicznych, aby upewnić się, że Wasze pieniądze znajdują się w rękach osób, które wiedzą, dokąd zmierzają, oraz by mieć pewność, iż są gotowe poświęcić wszystko, by osiągnąć wyznaczony cel. Pokażę Wam kluczowe pytania dotyczące założycieli i ich osobistego zaangażowania w projekt, które pozwolą Wam podjąć bardziej świadome decyzje inwestycyjne.

Trzy krytyczne parametry oceny założycieli (flaga „Charlie”)

W każdej podróży przez nieznane morza to Kapitan Żeglugi Wielkiej jest tą osobą, która decyduje o kierunku, strategii działania, podejmuje wszystkie kluczowe decyzje, biorąc za nie odpowiedzialność i szybko reagując w sytuacjach kryzysowych. W przypadku młodych spółek technologicznych założyciele powinni odgrywać właśnie taką rolę – głównych operatorów i liderów, którzy biorą pełną odpowiedzialność za wyniki całego przedsięwzięcia. 

Dlatego przed podjęciem decyzji o dołączeniu do akcjonariatu danego podmiotu powinniście sprawdzić przede wszystkim trzy krytyczne warunki dotyczące założycieli. Ewentualna ocena negatywna w choćby jednym z tych aspektów powinna natychmiast zakończyć Waszą dalszą analizę inwestycyjną.

1. Założyciele są aktywnymi członkami zarządu spółki

Pierwszy i najważniejszy parametr do sprawdzenia to obecność założycieli w zarządzie firmy. Spółki technologiczne są specyficznym rodzajem biznesu, który wymaga nie tylko technicznej wiedzy, ale również osobistego zaangażowania i wizji. Jeśli założyciele (a przynajmniej jeden z nich, który jest liderem) nie są aktywnymi członkami zarządu, to pojawia się ryzyko braku kluczowych kompetencji operacyjnych, strategicznych czy produktowych wewnątrz samej firmy. 

Zadajcie więc pytania:

Jeśli odpowiedzi brzmią „nie”, „nie do końca” lub „założyciele pełnią jedynie rolę doradczą”, są tylko w Radzie Nadzorczej lub są zatrudnieni jako dyrektorzy czy kierownicy pionów, oznacza to wyraźną krytyczną flagę „Charlie”. Bez aktywnego i osobistego zaangażowania założycieli, szczególnie na początkowych etapach rozwoju, szanse firmy na osiągnięcie dużego sukcesu drastycznie spadają.

2. Założyciele posiadają kompetencje techniczne i biznesowe

Drugim kluczowym parametrem, który należy zweryfikować już na etapie analizy krytycznej, jest posiadanie przez założycieli odpowiednich kompetencji technicznych oraz biznesowych. Bardzo istotne jest, aby w gronie założycielskim występowały jednocześnie oba typy tych kompetencji. Oczywiście nie oznacza to, że każda osoba musi posiadać równocześnie wiedzę techniczną i biznesową na eksperckim poziomie. Wręcz przeciwnie – dobry układ zespołu często oznacza jasny i wyraźny podział ról: część założycieli odpowiada za aspekty techniczne, podczas gdy inni koncentrują się na rozwoju biznesu, sprzedaży oraz relacjach inwestorskich. Może się również zdarzyć, że jedna osoba w zespole posiada oba typy tych kompetencji jednocześnie, choć jest to raczej rzadko spotykana sytuacja.

Istotnym warunkiem dalszej analizy jest jednak, by kompetencje techniczne oraz biznesowe występowały w zespole w sposób komplementarny. W praktyce szczególnie ważne jest zachowanie proporcji kompetencji – optymalnie, jeśli większy nacisk położony jest na aspekty biznesowe (około 60%), a nieco mniejszy (około 40%) na kwestie techniczne. Dlaczego? Nawet najbardziej genialna technologia nie odniesie sukcesu bez skutecznego wprowadzenia jej na rynek, odpowiedniego zarządzania oraz zdolności zdobywania klientów i generowania sprzedaży.

Aby ocenić, czy zespół założycieli posiada odpowiednie kompetencje techniczne oraz biznesowe, warto zadać trzy kluczowe pytania:

Jeśli zespół założycieli nie posiada wyraźnie udokumentowanych kompetencji zarówno w obszarze technologicznym, jak i biznesowym lub gdy te kompetencje są wyraźnie niezrównoważone – szczególnie na niekorzyść wiedzy biznesowej – oznacza to flagę krytyczną „Charlie”. Brak którejkolwiek z tych kompetencji praktycznie uniemożliwia skuteczne wprowadzenie technologii na rynek, co znacznie zwiększa ryzyko porażki całej inwestycji.

3. Założyciele zainwestowali własne, istotne dla nich pieniądze w rozwój spółki

Trzeci krytyczny parametr to osobiste zaangażowanie finansowe założycieli w rozwijany projekt. Każdy kapitan prawdziwie wierzący w swój statek i załogę ryzykuje nie tylko cudze, ale również własne środki. Taki krok jasno wskazuje, że założyciele naprawdę wierzą w sukces i mają ogromną motywację, aby osiągnąć wyznaczony cel. 

Powinniście zatem zweryfikować:

Brak osobistej, znaczącej inwestycji finansowej założycieli oznacza pojawienie się krytycznej flagi „Charlie”. Tacy założyciele mogą nie mieć wystarczającej determinacji i motywacji do pokonywania przyszłych trudności – szczególnie w krytycznych momentach zwrotnych, jakie pojawiają się przed każdą młodą spółką technologiczną. A to zdecydowanie obniża szansę na sukces samej spółki i pozytywny zwrot z Waszej inwestycji.

Bez istotnego finansowego zaangażowania założycieli dalsza analiza danego projektu nie ma po prostu sensu. Negatywna ocena któregokolwiek z trzech kluczowych parametrów dotyczących założycieli oznacza, że inwestowanie w taką spółkę to coś, czego z pewnością chcielibyście uniknąć.

Trzy pozostałe parametry oceny założycieli (flagi „Alfa” i „Bravo”)

Jeśli spółka pozytywnie przeszła przez weryfikację trzech krytycznych parametrów, czas skupić się na kolejnych, bardziej subtelnych aspektach oceny założycieli. To właśnie ta druga część analizy ujawni różnice między spółkami jedynie poprawnymi a tymi, które rzeczywiście mają szansę stać się liderami rynku. 

Poniżej przedstawiam trzy istotne parametry, których ocena pozwoli Wam lepiej zrozumieć, czy założyciele to ludzie, którzy poprowadzą swój statek do sukcesu nawet w najbardziej wymagających warunkach.

1. Założyciele spółki są autorytetami w swojej branży

Wielu inwestorów popełnia błąd, szukając wyłącznie ekspertów technicznych. Tymczasem techniczna wiedza ekspercka nie przekłada się na miękkie umiejętności skutecznego zarządzania, podejmowanie strategicznych decyzji czy inspirowanie zespołu. Zdecydowanie ważniejsze jest, by założyciele byli postrzegani jako autorytety – osoby, które cieszą się szacunkiem środowiska, mają rozległe kontakty branżowe i potrafią skutecznie wpływać na decyzje klientów oraz partnerów biznesowych.

Jeśli założyciele spółki to właśnie takie autorytety, przyznajecie zieloną flagę „Alfa”. Gdy założyciele są jedynie technicznymi ekspertami, ale nie potrafią skutecznie budować swojego autorytetu, oznacza to pojawienie się czerwonej flagi „Bravo”.

2. Założyciele posiadają autentyczną pasję do rozwijanego projektu

Tworzenie i rozwój nowoczesnych technologii to nie zwykła praca od dziewiątej do siedemnastej – to ciągłe wyzwania, trudności, niepewność, a często również porażki. Tylko osoby, które naprawdę kochają to, co robią, zdołają przezwyciężać trudności i nie poddadzą się w momentach kryzysowych. Ludzie z pasją potrafią budzić entuzjazm zespołu, klientów, a nawet potencjalnych inwestorów, ponieważ autentycznie wierzą w sens tego, co robią.

Jeśli założyciele prezentują autentyczne zaangażowanie w swój projekt, a ich pasja jest wyraźnie widoczna – przyznajecie zieloną flagę „Alfa”. Jeśli natomiast ich pasje leżą gdzie indziej, a działania na rzecz projektu traktują jak zwykłą pracę, brakuje im entuzjazmu lub wykonują obowiązki bez przekonania – to jest to znak ostrzegawczy, czyli czerwona flaga „Bravo”.

3. Założyciele potrafią godzinami opowiadać o swojej spółce i rozwijanych produktach

Ostatni parametr oceny dotyczy tego, czy założyciele potrafią skutecznie komunikować swoją wizję i szczegóły rozwijanych technologii. Najlepsi liderzy to nie tylko świetni menedżerowie czy techniczni eksperci – to również świetni opowiadacze historii. Potrafią przekazać swoją wizję z pasją, jasno i przekonująco, nawet jeśli słuchaczami nie są osoby technicznie biegłe w danym obszarze. To ważne nie tylko dla zdobywania klientów czy kolejnych inwestorów, ale również dla skutecznego budowania marki firmy i przyciągania najlepszych talentów na rynku pracy.

Jeśli założyciele chcą i potrafią godzinami, ciekawie i przekonująco opowiadać o swoich produktach oraz wizji firmy – przyznajecie zieloną flagę „Alfa”. Jeśli natomiast ich prezentacje są niezrozumiałe, chaotyczne lub pozbawione jasnego przekazu – oznacza to dla Was wyraźną czerwoną flagę „Bravo”.

Te trzy aspekty, choć subtelniejsze od krytycznych parametrów, są istotne, gdyż pozwolą Wam ocenić prawdziwy potencjał zespołu założycielskiego. Spółki z dominacją zielonych flag „Alfa” w tym obszarze są kierowane przez założycieli, którzy mają największe szanse stać się prawdziwymi liderami w swoich branżach, skutecznie przeprowadzając swój statek przez wszystkie burze i sztormy, aż do końcowego sukcesu biznesowego.

W kontekście młodych spółek technologicznych często mówi się, że inwestuje się przede wszystkim w ludzi, a nie w czystą technologię. I jest to absolutna prawda. Bo nawet najlepsze idee, najdoskonalsze technologie i największe pieniądze nie wystarczą, jeśli za sterami spółki nie stoją właściwi ludzie – osoby, które potrafią przetrwać sztormy na rynku, umiejętnie kierować swoją załogą, a w kluczowych momentach podejmować odważne i trafne decyzje. 

Dlatego podczas oceny młodych spółek technologicznych nie bójcie się zadawać trudnych pytań. Nie bójcie się pytać o kompetencje, zaangażowanie czy własny wkład finansowy założycieli w rozwijany przez nich projekt. Bo w inwestowaniu nie liczą się obietnice, lecz fakty, a jednym z najważniejszych faktów, na które powinniście zwracać uwagę, jest właśnie wiarygodność kapitana oraz załogi, której powierzacie swoje pieniądze.

Pamiętajcie – dobry kapitan opuszcza statek jako ostatni, dobry kapitan prowadzi statek również przez najtrudniejsze wody, dobry kapitan potrafi zainspirować całą załogę. Takich właśnie założycieli szukajcie.

Jednak nawet najlepszy kapitan nie da rady sam poprowadzić całego statku, jeśli nie wspiera go kompetentna, zmotywowana i zgrana załoga. To właśnie ludzie, ich wiedza, doświadczenie, ale również pasja i motywacja, decydują o tym, jak statek zachowa się podczas kolejnych sztormów. 

Dlatego warto dokładnie przyjrzeć się ludziom tworzącym załogę analizowanej przez Was spółki. Sprawdzić, czy zespół jest ekspercki i zwinny, czy potrafi skutecznie współpracować, czy jest zmotywowany, odpowiednio skonsolidowany i interdyscyplinarny… Przyszedł więc czas, aby opowiedzieć wam, jak zweryfikować załogę statku… Ale o tym napiszę Wam już następnym razem.

Chcesz wiedzieć więcej?

Zmień myślenie...

Inwestuj Inaczej

facebook youtube linkedin