obserwuj mnie

Paliwo rakiety technologicznej

Czy zdarzyło Wam się kiedyś oglądać start rakiety kosmicznej? Ten emocjonujący moment, gdy gigantyczna konstrukcja zaczyna się unosić, przebijając atmosferę z oszałamiającą prędkością, jest możliwy wyłącznie dzięki potężnej sile napędowej, generowanej przez olbrzymie ilości odpowiedniego paliwa. Nawet najlepszy projekt, najbardziej dopracowana konstrukcja czy przełomowa technologia nic nie zdziałają, jeśli w kluczowym momencie zabraknie jej tego, co niezbędne – paliwa rakietowego.

Dokładnie taka sama zasada obowiązuje w świecie młodych spółek technologicznych. Bez stabilnego i ciągłego finansowania nawet najbardziej obiecujący projekt nigdy nie oderwie się od ziemi, nie rozwinie swojej pełnej prędkości i nie dotrze na wymarzoną orbitę sukcesu rynkowego. To właśnie finansowanie jej ciągłej działalności stanowi „paliwo” niezbędne do realizacji ambitnych planów rozwojowych, pozwala na prowadzenie badań i testów, zatrudnianie kluczowych specjalistów czy wreszcie skuteczną ekspansję rynkową.

Wielu inwestorów popełnia błąd, koncentrując się głównie na technologicznych aspektach projektu – jego unikalności, przełomowości, potencjale rynkowym – zapominając, że nawet najbardziej błyskotliwa idea bez zapewnionej ciągłości finansowania pozostanie tylko piękną, ale bezużyteczną konstrukcją uwięzioną wciąż na ziemi.

Dziś opowiem Wam, jak skutecznie ocenić, czy analizowana spółka technologiczna posiada wystarczająco dużo finansowego paliwa, by wynieść swoje innowacje na właściwą orbitę rynkową. Wyjaśnię, jak wygląda finansowanie tego typu projektów, jakie ryzyka wiążą się z brakiem stabilnych źródeł kapitału oraz jak istotną rolę odgrywają kluczowi akcjonariusze danej spółki.

Czas więc sprawdzić, czy spółka, którą zamierzacie umieścić w swoim inwestycyjnym portfelu, dysponuje odpowiednim źródłem paliwa i czy nie ryzykujecie, że jej podróż zakończy się zbyt wcześnie, zanim dotrze do obranego przez siebie celu.

Dwa krytyczne parametry oceny zabezpieczenia finansowego (flaga „Charlie”)

Wyobraźcie sobie, że rakieta, na której pokładzie znajdują się niezwykle cenne instrumenty badawcze, posiada paliwo wyliczone na zaledwie pierwsze kilka minut lotu. Brak wystarczającej ilości paliwa oznacza, że ekspedycja może się zakończyć, zanim na dobre się rozpocznie. 

Dlatego przy ocenie potencjału danej spółki technologicznej powinniście zawsze brać pod uwagę możliwości finansowe danego podmiotu, które określane są przez jej obecny akcjonariat. Z tego powodu powinniście wziąć pod uwagę dwa poniższe parametry: 

1. Zapewnione finansowanie na minimum 12 miesięcy po zakończeniu obecnej rundy finansowej

Niezależnie od potencjału technologii spółka, która nie posiada zapewnionego finansowania na minimum kolejny rok działalności (po zakończeniu aktualnej rundy inwestycyjnej), jest narażona na gwałtowne problemy operacyjne, brak wystarczających środków na dalsze badania i rozwój oraz swoje funkcjonowanie, a w efekcie – na szybkie zakończenie swojej działalności. Z tego powodu pierwszym elementem, jaki powinniście sprawdzić, jest jej zdolność do bezproblemowego funkcjonowania w okresie kolejnych 12 miesięcy od przeprowadzenia obecnej rundy finansowej. 

Zadajcie więc spółce trzy kluczowe pytania:

Jeżeli spółka nie potrafi udzielić jednoznacznych, wiarygodnych odpowiedzi na te pytania, oznacza to flagę krytyczną „Charlie”. Brak zabezpieczonego finansowania na minimalny, krytyczny okres działania jest jak lot rakiety bez pewności, czy wystarczy jej paliwa, by osiągnęła orbitę. W praktyce oznacza to koniec dalszej analizy – nie ryzykujcie swoich pieniędzy, inwestując je w projekty o niewystarczającym zabezpieczeniu finansowym.

2. Planowany debiut giełdowy lub zewnętrzne wyjście kapitałowe (exit)

Docelowe wejście spółki na giełdę jest często najskuteczniejszym sposobem na zapewnienie ciągłości jej finansowania, pozyskanie nowych inwestorów, zwiększenie przejrzystości działania oraz uwiarygodnienie biznesu. Drugim alternatywnym rozwiązaniem jest doprowadzenie spółki do jej przejęcia lub sprzedaży jej technologii na rzecz inwestora branżowego czy finansowego. Spółki, które planują debiut giełdowy lub pewną formę wyjścia kapitałowego (exitu), wysyłają jasny sygnał, że są gotowe zagwarantować obecnym inwestorom możliwość realnego wyjścia z danej inwestycji w przyszłości.

Dlatego warto dokładnie sprawdzić następujące kwestie:

Jeżeli spółka nie posiada jasnych planów związanych z debiutem giełdowym (IPO) lub alternatywnym scenariuszem wyjścia kapitałowego (exitu) dla obecnych jej akcjonariuszy albo też nie potrafi wskazać innej, równie dobrej formy zapewnienia ciągłości swojego finansowania, oznacza to dla Was wyraźną flagę krytyczną „Charlie”. Brak strategii wyjścia kapitałowego i niezapewnienie płynności obecnym akcjonariuszom znacząco podnosi Wasze ryzyko inwestycyjne i powinno stanowić sygnał do zakończenia dalszej analizy takiego projektu.

Dwa pozostałe parametry oceny zabezpieczenia finansowego (flagi „Alfa” i „Bravo”)

Jeśli spółka pomyślnie przeszła przez dwa pierwsze krytyczne parametry oceny, to przyszedł czas, aby przeanalizować kolejne szczegóły. Na tym etapie Waszym zadaniem będzie wyłapywanie już przewag lub potencjalnych ryzyk, które mogą zadecydować o przyszłym sukcesie lub porażce danego projektu. Oto dwa dodatkowe kryteria, które warto wziąć pod uwagę, przypisując im odpowiednie flagi zielone „Alfa” lub czerwone „Bravo”.

1. Odpowiedni i zaangażowany akcjonariat

Stabilny, zaangażowany i świadomy celów biznesowych akcjonariat jest jak dobrze zorganizowana obsługa naziemna podczas startu rakiety. Nawet najlepsza spółka potrzebuje odpowiednich akcjonariuszy, którzy potrafią zapewnić sprawne działanie, rozumieją swoją rolę oraz będą w razie czego gotowi wspierać dodatkowo spółkę finansowo, również w trudnych momentach jej działalności. Dlatego powinniście zwrócić szczególną uwagę na strukturę i jakość akcjonariatu danej spółki.

Zadajcie więc następujące pytania:

Jeśli akcjonariat spółki jest stabilny, kompetentny, wiarygodny oraz aktywnie wspiera jej rozwój, to zasługuje ona na zieloną flagę „Alfa”. Jeżeli natomiast dominują w nim przypadkowi inwestorzy, brak w nim profesjonalnego podmiotu finansowego, a większość inwestorów myśli tylko o szybkim zysku na zainwestowanym kapitale, oznacza to wyraźną czerwoną flagę „Bravo”.

2. Jasny plan pozyskiwania dalszych środków na swój rozwój

Młode spółki technologiczne zwykle potrzebują kilku rund finansowania, zanim osiągną pełną samowystarczalność finansową. Dlatego bardzo ważne jest, aby firma posiadała konkretny, realistyczny i przemyślany plan pozyskiwania kolejnych środków na swój rozwój – zarówno w perspektywie średnio-, jak i długoterminowej. Brak takiego planu może doprowadzić do zatrzymania projektów w kluczowych momentach ich rozwoju.

Weryfikując to zagadnienie, zwróćcie uwagę na następujące kwestie:

Jasno opisany i realistyczny plan kolejnych rund finansowania zasługuje na zieloną flagę „Alfa”. Brak takiego planu, deklaracje ogólne lub oparte na optymistycznych założeniach bez pokrycia – to wyraźna czerwona flaga „Bravo”, która powinna wzbudzić Waszą dużą ostrożność.

Zapewnienie ciągłości finansowania projektów technologicznych przypomina utrzymywanie stałego dopływu paliwa podczas lotu rakiety kosmicznej. Nawet najlepsza technologia, zespół czy innowacyjny model biznesowy nie mają szans na osiągnięcie ambitnych celów bez stabilnego zaplecza finansowego. Z tego właśnie powodu, analizując młode spółki technologiczne, powinniście upewnić się, że dysponują one odpowiednimi zasobami finansowymi, które pozwolą im pokonać kolejne etapy rozwoju i bezpiecznie dotrzeć na orbitę biznesowego sukcesu.

Ale nawet jeśli wszystkie dotychczasowe parametry – technologia, zespół, rynek, czy model biznesowy oraz finansowanie – spełniają Wasze oczekiwania, to na koniec powinniście zrobić jeszcze jedną rzecz: zebrać w całość wszystkie elementy dotychczasowej analizy. Z mojego kolejnego wpisu dowiecie się, jak podsumować cały system selekcji, dzięki któremu spośród dziesiątek czy nawet setek analizowanych spółek technologicznych będziecie w stanie wyłonić te kilka najlepszych.

W inwestowaniu, podobnie jak w prestiżowych konkursach piękności, wszystkie wyselekcjonowane do konkursu głównego uczestniczki wydają się wyjątkowe, ale na samym końcu to tylko kilka z nich stanie na podium. W kolejnym, ostatnim już wpisie z tej serii, pokażę Wam, jak z sukcesem przeprowadzić inwestycyjne wybory Miss World… Ale o tym opowiem Wam już następnym razem.

Chcesz wiedzieć więcej?

Zmień myślenie...

Inwestuj Inaczej

facebook youtube linkedin